niedziela, 5 lutego 2017

Alicja w Krainie Zombi - Gena Showalter

Nie ma chyba osoby, która nie natknęłaby się na "Alicję w Krainie Czarów", nawet jeśli nie w formie książki, to w postaci filmu. Ta powieść niewątpliwie stała się pewnego rodzaju klasykiem (chociaż bardzo specyficznym czy nawet dziwnym). Dzisiaj jednak nie wybieramy się do Krainy Czarów, bo dziś odwiedzimy.... Krainę ZOMBIE.

Wydawnictwo: Harper Collins
Autorka: Gena Showalter
Cykl: Kroniki Białego Królika (tom 1)
Tytuł oryginału: "Alice in Zombieland"
Ocena: 6/10
Gdyby ktoś mi powiedział, że całe moje życie zmieni się między jednym uderzeniem serca a drugim, parsknęłabym śmiechem. Od szczęścia i tragedii, od niewinności do upadku? Żarty. Ale tyle wystarczyło. Jedno uderzenie serca. Mgnienie oka, oddech, sekunda - i wszystko co znałam i kochałam zniknęło.
Alicja zawsze uważała, że z jej ojcem jest coś nie tak, skoro uważa, że zombie istnieją. Żyła w takim przekonaniu, dopóki sama TEGO nie zobaczyła. Dopóki nie ujrzała, jak ONE żywią się JEJ rodziną. I to wszystko z jej winy, bo gdyby odmówiła prośbie swojej siostry, do wypadku nigdy by nie doszło, a zombie nie dorwałyby jej rodziców. Teraz jednak już nic nie można cofnąć, a Alicja musi się przystosować do nowego życia u dziadków i do nowej szkoły.. I przygotować plan zemsty. Bo przecież zombi muszą pożałować za to, co zrobiły, a czym ich mniej, tym lepiej, prawda?

"Alicję w Krainie Zombi" kupiłam z czystej ciekawości. I naprawdę nieźle się zdziwiłam, kiedy nawet mi się spodobało, bo na pierwszy rzut oka wszystko wokół tej książki trąci kiczem. Tytuł, okładka, fabuła.. I muszę powiedzieć (napisać), że trochę dziwnie czytało mi się o zombie umieszczonych w XXI wieku. Ale to chyba odrobinę nie na miejscu, skoro wampiry, wilkołaki i wróżki są akceptowalne? Czas stać się bardziej elastyczną, albo zacząć poszukiwania więcej książek o podobnej treści. Autorce trzeba jednak przyznać, że pisze o tematyce innej od reszty! Bo w końcu niewiele osób wybiera zombie jako główny wątek swojej powieści.
Inna rzecz, którą można Genie Showalter przyznać, to że pisze lekkim, bardzo prostym językiem. W książce znajdziecie niestety masę błędów, których po prostu nie da się przeoczyć (prawodopodobnie wina wydawnictwa). Poza nimi, choć może wydać się to trochę dziwne,  strasznie irytowało mnie "zombie" pisane bez "e"! "Zombi" wygląda chyba najbardziej kiczowato z wszystkiego.

Co powinniście wiedzieć o bohaterach, to że między Alicją i Cole'em zaczyna iskrzyć, co oznacza, że zaczyna się wątek romansu (co dla mnie jest plusem!) i spora część książki skupia się wokół tego. Postaci nie są jakoś szczególnie irytujące, ale też nie uplasowały się na wysokiej pozycji moich ulubionych bohaterów. Alicja jest dość stereotypową bohaterką - oprócz niej samej wszyscy uważają ją za piękną. A tak poza tym ma wyjątkowe zdolności, które są bardzo rzadko spotykane (czyli właściwie standard).
"Alicja w Krainie Zombie" to kolejna z książek, którą raczej poleciłabym młodzieży lub generalnie osobom w młodszym wieku. Czasami zachowania niektórych bohaterów były dziwne albo zbyt niedojrzałe,  jak na ich wiek. Niektórym to i niezobowiązująca fabuła mogą nie przypaść do gustu. Ale chyba nie ma się co dziwić, że tak to wygląda, bo przecież w "Alicji w Krainie Czarów" również było zdziwniej i zdziwniej. Być może tu tkwi cały sens, bo poza tym znalazłam tu dość mało mało podobieństw do tej książki (pomijając tytuł, wyglądem głównej bohaterki i niektóre frazesy i jakieś drobne szczegóły). Mimo to są tutaj również plusy. Po pierwsze - książkę czyta się bardzo szybko. Po drugie - Alicja wciąga nas w swój świat.

Nie polecam wszystkim jakoś bardzo gorąco, jednak nie żałuję, że kupiłam od razu trylogię. "Alicja w Krainie Zombie" ma w sobie coś, co pozwoliło mi dobrze się bawić przy tej książce. Gdyby kogoś ona zainteresowała, za jakiś czas może się spodziewać recenzji drugiej i trzeciej Alicji!

Czytaliście już tę powieść? Co sądzicie o takiej wersji Alicji? 
___________________________________________________
No dobrze, to chyba czas się wyspowiadać. Dosyć dawno nic nie publikowałam, a to za sprawą braku czasu. Tydzień temu skończyły mi się ferie, po czym oczywiście się rozchorowałam, czasu do matury coraz mniej i przydałoby się postanowić w końcu, na jakie studia iść... Czyli istna tragedia dla osoby, która nie umie podejmować decyzji xD Ale niestety to już chyba czas ogarnąć siebie i to wszystko, dlatego postaram się wznowić aktywność również tutaj (nie umierajcie!). W międzyczasie udało mi się coś tam przeczytać, i obecny stan wyzwań prezentuje się tak:


Czyli 15,9+ 10,8 = 26,7 cm (cel to 169 cm!)

PS. Do zdjęcia użyłam zestawu zakładek Wonderland, który zamówiłam już jakiś czas temu ze sklepu Epikpage (Ci od boxów). Są bardzo ładne i aż mam ochotę zamówić kolejny zestaw (szkoda, że brak funduszy :'D).


19 komentarzy:

  1. Nie czytałam, ale jakoś niespecjalnie mnie do tej serii ciągnie ;P

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakładki ładne, ale książka nie w moim guście :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... zastanawiałam się nad przeczytaniem tej książki, bo intrygował mnie tytuł, choć masz rację, że z pozoru wszystko ma wygląd kiczowaty, ale cóż chyba pora spróbować :) Przyznam, że naprawdę się zaintrygowałam i szkoda, że na razie jestem w trakcie czytania pewnej książki, bo inaczej od razu sięgnęłabym po tę powieść! :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  4. Śmierdzi kiczem na kilometr. Nie przeczytam, ale dzieki za recenzje

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej nie przeczytam, bo strasznie trąci kiczem, aczkolwiek polecano mi tę książkę. Za bardzo chyba lubię "Alicję w Krainie Czarów" i nie chcę, by jakaś powieść zepsuła moje zdanie o niej.
    Pozdrawiam,
    Helena z ksiazkinocy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, nie wiem, czy by zepsuła, bo jest mało podobieństw, chociaż.. różnie to bywa.

      Usuń
  6. Te zombie mnie na razie skutecznie odstraszają - zdecydowanie nie moje klimaty! Chociaż za Alicją też jakoś szczególnie nie przepadałam.. :C

    LimoBooks :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specyficzny klimat, jeśli ktoś nie jest przekonany to rzeczywiście lepiej odpuścić.

      Usuń
  7. Kiedyś nie byłam przekonana do tematu zombie, ale po The Walking dead sięgam po niemal wszystko co z tym związane. Bardzo bym chciała przeczytać 'Alicje...' jako odskocznie od cięższych powieści... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała kiedyś w końcu zacząć oglądać, bo każdy mi o tym mówi!

      Usuń
  8. Mnie zainteresowała całkiem ta powieść. Lubię czytać lekkie książki i lubię zombie, bo jest ich w nich mało. Milej się czyta o czymś czego nie spotyka się w co drugiej książce :) Więc chętnie przeczytam "Alicję w krainie zombi".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie słuszne spostrzeżenie :)

      Usuń
  9. Ja niestety tym razem nie czuję powiązania z ta książką. Po pierwsze nie lubię "Alicji w krainie czarów" i wszystko to co ma z tym związek z góry zostaje u mnie skreślone. Po drugie jakoś nie czuję klimatu zombie i tego co z nimi związane. Jakoś tak czuję, że książka mimo wszystko by mnie nudziła. Tym razem sobie odpuszczam zapoznanie się z ta serią.
    Czas to towar deficytowy w dzisiejszym świecie. Wybór studiów i całej tej przyszłej drogi to dość poważna decyzja, kształtująca naszą przyszłość. Trzymam kciuki abyś odkryła co cię interesuje i co chciałabyś robić w przyszłości. Jeśli odpowiesz sobie na te pytania prawidłowo, to z resztą dasz radę :)

    Buziaki:*, Kejt_Pe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam nadzieję, że się nie pomylę w kwestii studiów. A jeśli, to rok to nie jest aż tak dużo, więc najwyżej będę mogła zmienić decyzję. Aczkolwiek.. pomiędzy mną a studiami stoi jeszcze jedna wielka przeszkoda - matura xD

      Usuń
  10. Moja koleżanka mówiła mi, że czytała. Kiedys trzeba jej zabrać ( czytaj pożyczyć xD)
    Pozdrawiam!
    Fan of books ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. to, że Alicja uważa się jako jedyna za brzydką bardzo by mnie irytowało, więc wstrzymam się jeszcze z lekturą. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masa jest takich bohaterek niestety :/

      Usuń
  12. Czytałam i nawet mi się podobało, ale nie mogę się zmusić do kupienia dodatku. Trylogia nie zachwyca, ale pierwszy tom jest najlepszy i chyba najmniej dziwny.
    A błędy wydawnictwa to jakaś zmora. Czytałam "Klejnot" A. Ewing i jakieś błędy zdarzały się bardzo, a to bardzo przeszkadzało w czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostudziłaś mój zapał co do przeczytania drugiej części :o

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad - każdy komentarz to motywacja do dalszego blogowania.
Możesz również pozostawić link do swojej strony, zawsze chętnie zaglądam na inne blogi, udaję się tam w poszukiwaniu kolejnych książek wartych przeczytania i podzielenia się swoją opinią :)