sobota, 21 stycznia 2017

Dwór Mgieł i Furii - Sarah J. Maas

Cześć, kochani! Dzisiaj będzie odrobinę krócej. Tym razem z góry daruję sobie streszczanie fabuły - chyba każdy, kto czytał pierwszą część cyklu wie, że mamy tu do czynienia z dalszymi losami Feyry. Tych, którzy jeszcze nie mieli okazji spotkać się z tą serią, zachęcam do zerknięcia na recenzję "Dworu Cierni i Róż". Postanowiłam za to zaszaleć ze zdjęciem. Co się stało? Patrzcie niżej. W ostatecznym efekcie moje dzieło wyglądało, jakby wyszło spod ręki przedszkolaka. Nie jestem jednak wprawioną tatuażystką. moje umiejętności plastyczne od dawna się kurzyły, skóra ludzka to ciężki materiał do ozdabiania, a do rysowania używałam cienkopisów, a nie tuszu (co brzmi dość śmiesznie swoją drogą). Zapewne nie będę mogła domyć ręki przez najbliższe dwa dni, i jak to szło? Tak, przedszkolak. Ale starający się! W końcu, czego się nie robi dla Rhysanda?
PS. Nie chciało mi się już rysować na kciuku, musicie mi wybaczyć.

Wydawnictwo: Uroboros
Autorka: Sarah J. Maas
Cykl: „ Dwór Cierni i Róż  (tom 2)
Tytuł oryginału: „ A Court Of Mist And Fury 
Ocena: 9/10

Sarah J. Maas w tym tomie po raz kolejny udowadnia, że z części na część jej powieści są coraz lepsze. I ja tak niesamowicie to uwielbiam, bo taki dar ma pośród pisarzy zdecydowana mniejszość - częściej przy czytaniu serii zauważam pewną tendencję spadkową jakości książek. Kontynuacje są mniej ciekawsze od poprzedników, autorowi ciężej jest zaskoczyć czytelnika, ale przecież u pani Maas to nigdy się nie sprawdzało.

Feyra, czyli główna bohaterka.. Cóż, tej części jednak trochę zwątpiłam w jej inteligencję (chociaż później odrobinę się zrehabilitowała). Nasza protagonistka najpierw robi, potem myśli, dosłownie. I raczej rzadko uczy się na błędach. Trochę to irytuje, ale da się przeżyć. Jest coś, lub raczej ktoś, kto wynagradza to obecnością swej osoby, czyli postać o której wspomnieć trzeba - Rhysand♡ 
Jeśli drogi czytelniku miałeś nadzieję, że będzie go tu znacznie więcej niż w "Dworze Cierni i Róż", to musisz wiedzieć, że Twoje prośby zostały wysłuchane. Ryszarda* jest bardzo, bardzo dużo, co wychodzi tej powieści jedynie na wielki plus, a tak właściwie umacnia cały jej czar. Co jest bardzo istotne, nie stał się tutaj "ciepłą kluską", pomimo, że okoliczności ku temu były sprzyjające**, a to dlatego, że książę Dworu Nocy odgrywa w tej części znacznie ważniejszą i obszerniejszą rolę niż w poprzedniej. Nic więcej nie zdradzę, poza tym, że niezaprzeczalnie jestem Team Ryś. Może chce ktoś dołączyć?
             „ Za gwiazdy, które słuchają. I za marzenia, które się spełniają.”
No dobrze, może dla zainteresowanych uchylę jednak rąbek tajemnicy trochę szerzej i powiem, że w "Dworze Mgieł i Furii" jest również znacznie więcej... seksu. Co prawda nie spodziewałam się tego, ale autorka chyba postanowiła się rozkręcić. Niespecjalnie to przeszkadza, chociaż nie mogłam nadziwić się fetyszowi Feyry, dotyczącemu podkurczania palców u stóp w momentach, eeee, podniecenia. Trochę mnie dziwiło to, że autorka postanowiła o tym wspomnieć. W końcu to chyba nie jest ważne? No, ale każdy ma swoje dziwactwa - nie osądzajmy.

A zakończenie... cóż to było za zakończenie! W scenie finałowej było tyle zwrotów, tyle zakrętów, skrzyżowań, nie wiem, WSZYSTKIEGO, że jedyne co mogłam zrobić to złapać się za głowę i starać się czytać pięć razy uważniej, żeby nie przeoczyć żadnego szczegółu - tyle tego było! Zakończenie jest po prostu genialne i co ważniejsze, zwiastuje, że w kolejnej części będzie się działo znacznie, znacznie więcej i.. będzie znacznie goręcej.

Podsumowując: książka ma ponad 700 stron i dość małą czcionkę, ale mogę wam zagwarantować, że  pochłoniecie ją w ekspresowym tempie i nawet nie zauważycie, kiedy to zrobicie. [I w tym momencie świadomość, że na wydanie trzeciego tomu będziemy musieli poczekać jeszcze dłuższy czas zacznie boleć ;-;] Oczywiście pod małym warunkiem, lubicie powieści tego typu i pierwsza część przypadła wam do gustu. Jeśli tak, to dobrze, bo jak napisałam wcześniej - w tym tomie możecie spodziewać się wielu niespodzianek. Bardzo polecam!

[Tu dotychczas pojawiała się ocena, ale postanowiłam ją przerzucić do góry, aby się nie gubiła.]

*Rhysand = Ryszard, Rhys = Ryś, prawie to samo,  chyba odkryłam prawdziwą wersję imienia księcia Dworu Nocy xD
** Kejt Pe, to zdanie pojawiło się specjalnie dla Ciebie :D

To oko będzie wam się teraz śnić po nocach!

Książkowe Wyzwania:


35 komentarzy:

  1. Pięknie Ci to wyszło, serio! Jestem pełna podziwu :) A co do całej serii - sama już nie wiem, czy chcę po nią sięgnąć, czy nie... Muszę rozważyć wszelkie za i przeciw.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna ręka! Jezu, zakochałam się.
    Książek nie czytałam. Fabuła nie jest jakaś... powalająca. W sensie jak na mój gust.
    pozdrawiam
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielu autorów porusza tematykę baśniową, więc w sumie często można się na takową natknąć. Co do ręki - muszę chyba na nią uważać :D

      Usuń
  3. Śliczny ten "tatuaż" ♥
    Kurczę, dużo słyszałam o tej serii, jednak ta ilość stron mnie trochę przeraża. Nie przepadam za takimi długimi, ciągnącymi się w nieskończone historii. Z drugiej strony jednak wydaje się być bardzo ciekawa ;)
    Pozdrawiam
    Moment Of Dreams ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie zauważysz, kiedy zdążysz przebrnąć przez całość. Czyta się bardzo szybko i lekko.

      Usuń
  4. Możesz zrobić mi też takie cudo?! :D
    Już nie mogę się doczekać aż sięgnę po tę książkę! Pierwszy tom przeczytałam jednym tchem w zaledwie dwa dni, więc mam nadzieję, że i "Dwór mgieł i furii" wciągnie mnie w swoją akcję! Największe oczekiwania mam to do Rhysa, więc mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie! :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2017/01/krew-elfow.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie dostanę się na studia, to mam już praktykę na tatuażystkę. Będziesz moją pierwszą klientką XD
      Na pewno wciągnie!

      Usuń
  5. Coraz bardziej nie umiem się doczekać aż ACOMAF trafi w końcu w moje łapki! Serio. Strasznie chcę to już przeczytać! ♥♥
    A te tatuaże... dziewczyno, to jest boskie! :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja pieprze, Ty leniu śmierdzący! HAHAHHAHAHA XD "Nie chciało mi się malować na kciuku" :D
    A ja się poświęcałam i malowałam runy na całej łapie, barku, szyi i fragmencie piersi kuźwa xD Ale powiem Ci, straszne to było, gdy już musiałam je zmyć :<
    Jeszcze nie czytałam nawet Szklanego tronu, ale w lutym mam zamiar to zmienić :D Jakoś ta seria mnie nie pociaga, odkąd usłyszałam, że opiera się na historii Pieknej i Bestii :<
    Buziaki!
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko, dziewczyno, na barku i szyi to już hardkor :o Nie wiem, czy bym podołała! Umnie to po prostu wrodzone lenistwo, no co zrobisz, nic nie zrobisz xD
      Hm, no możesz sobie tę odpuścić tylko pod tym jednym warunkiem, że rzeczywiście sięgniesz po ST! :D

      Usuń
    2. Sięgnę, sięgnę, mam już w domu pierwszy tom <3

      Usuń
  7. Aaaaaaa no teraz to ja nie zasnę! Mam ochotę lecieć do księgarni i jeszcze dzisiaj ją zakupić! Oczywiście czekałam na twoją recenzję, a z drugiej strony się bałam. Bo gdzieś w głębi czułam, że po jej przeczytaniu tak się nakręcę, że trudno mi się będzie pozbierać.
    Kupiłaś mnie wszystkim, począwszy od cudownego tatuażu ręki (Pozdrów Ryśka, jak będziesz patrzeć na to piękne oko), a na tym zakończeniu skończywszy. No i ogromnie się cieszę, że nie stał się ciepłą kluską, facet to jednak musi być facet, a ja kocham czarne charaktery! Dużo akcji, dużo zwrotów akcji brzmi jakby pani Maas nie wychodziła z formy. Ucieszyłam się, że książka ma aż 700 - będę celebrować każda z nich (te z Ryskiem szczególnie) :D Pozostaje tylko czekać na moment, kiedy wpadnie ona w moje ręce.

    #TeamRyś - oczywiście przyłączam się <3

    Buziaki:*, Kejt_Pe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jego czarny charakter trochę tu wyblakł :x Na jaw wychodzą niektóre jego motywy i tak dalej - nie chcę spoilerować. Nadal pozostaje jednak czarujący, zabawny i oczywiście.. powabny XD
      Oby jak najszybciej, jestem ciekawa, jakie Ty będziesz miała wrażenia co do Rysia :D

      Usuń
  8. Pierwszy tom był świetny i już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po kontynuację, ale muszę przyznać, że trochę się go obawiam. Też bardzo lubię Ryszarda, ale wolałabym, aby autorka nie wymyślała znanych romantycznych głupot, a myślę, że będzie tam coś, co mi się nie spodoba. Autorka powiela to, co zrobiła w "Szklanym tronie" :/ Pożyjemy, zobaczymy - mam nadzieję, że mimo wszystko przypadnie mi do gustu :)
    Pozdrawiam! ❤
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, naprawdę nie chcę spoilerować, ale trafiłaś (tylko nikomu nie mów xD). Chociaż tutaj postać Rhysanda podobała mi się naprawdę znacznie bardziej niż Chaola w ST. To właśnie Chaol wydał mi się taką.. 'ciepłą kluską'. Nigdy nie mogłam się przekonać co do tego bohatera, a Rhysa od razu polubiłam. Są zupełnie inni, dlatego wydaje mi się, że wszystkie zabiegi związane z nimi również będą się różnić. To teraz czekam, aż przeczytasz tę część :)

      Usuń
  9. jakie zdjęcie <3 seria jeszcze przede mną, ale już zacieram rączki :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zacieraj, atrament jeszcze nie wysechł (nie tusz)!

      Usuń
  10. Przeszywające to oko :D Kusisz do przeczytania tej części, kusisz, ale ja jeszcze się nad tym zastanawiam. Jak jest więcej Rhysanda niż Tamlina to jest jedynie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie lepiej i rzeczywiście jest go więcej :)

      Usuń
  11. Tak szczerze mówiąc, to intryguje mnie ta książka... musiałabym sięgnąć po pierwszy tom!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nie czytałam pierwszej części, a tu już druga :( Ogólnie wstyd mi, bo nie znam żadnej książki tej autorki, ale liczę, że uda mi się to szybko nadrobić i jest to moje must have na 2017 rok! :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem czy przeczytam kiedyś tę serię. Na razie mnie do niej nie ciągnie.
    A TA RĘKA JEST CUDOWNA :*. Daje super efekt i wcale nie wygląda jakby rysował ją przedszkolak -_-

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny tatuaż :D To oko skojarzyło mi się z "Serią niefortunnych zdarzeń".
    Po "Dwór cierni i róż" mam zamiar sięgnąć w niedalekiej przyszłości.
    Pozdrawiam,
    Helena z ksiazkinocy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne malowidło na ręce! Książka wciąż przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam pierwszy tom i mimo że kocham Sarę J. Maas to nie spodobał mi się on tak bardzo, jak sądziłam, że mi się spodoba. Za mało się działo, niektóre sceny były naprawdę nużące, ale ogólnie pomysł świetny i niespotykany, chociaż nie rozumiem głównego wątku romantycznego – kto chciałby ratować takiego Tamlina, kiedy obok jest Rhysand?! Muszę jak najszybciej sięgnąć po drugą część, skoro jest tam o wiele więcej Rhysa, ten bohater to życie <333

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy tom był cudowny, a drugi już czeka na półce bym w końcu po niego sięgnęła. Mam nadzieję, że nie nastąpi to za szybko, bo inaczej będę tylko cierpiała z braku kolejnego.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie: http://niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka mnie nie zainteresowała, ale "tatuaż" na Twojej dłoni robi wrażenie :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Może jednak się skuszę, bo tyle osób już chwali, więc może i powinnam poznać wspaniałego Rhysa. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wstyd na dzielni, że jestem do tyłu.
    Piękny tatuaż!!! <3

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy tom był średni, ale tym obecnie zachwycam się u siebie na blogu. :D ♥
    RHYS ♥ <33

    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad - każdy komentarz to motywacja do dalszego blogowania.
Możesz również pozostawić link do swojej strony, zawsze chętnie zaglądam na inne blogi, udaję się tam w poszukiwaniu kolejnych książek wartych przeczytania i podzielenia się swoją opinią :)