niedziela, 8 stycznia 2017

Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata - Susan Ee

Wreszcie postanowiłam wyruszyć na dwór i zrobić kreatywne zdjęcie! Może skrzydła wyszły odrobinę niekształtne, ale palce zbyt mi odmarzały, by stworzyć coś lepszego, w wyniku czego rysowanie atramentem po śniegu było wspięciem się na wyżyny moich możliwości, ale liczą się chęci, prawda? Ale przejdźmy może teraz do bardziej tematycznego pytania... Jak wyobrażacie sobie anioły? Większość z nas słysząc to słowo, wyobraża sobie majestatyczną istotę o śnieżnobiałych skrzydłach, oddaloną od człowieka, ale dobrą, przychylną, może nawet czuwającą nad nim. Ale jeśli to wszystko okaże się kłamstwem? Co, jeśli anioły zwróciłyby się przeciwko nam? Co wtedy?

Tytuł: Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata
Wydawnictwo: Filia

Ziemię ogarnęło widmo ciemności. Państwa upadły, wszelkie instytucje przestały działać. W dzień na ulicach rządzą brutalne gangi, w nocy zaś nawet one boją się wychodzić ze swoich nor. Noc to pora istot znacznie brutalniejszych od ludzi, to czas, kiedy pojawiają się Anioły. Niektóre piękne, inne budzące grozę, wszystkie siejące śmierć i spustoszenie. Dlaczego zstąpiły na ziemię? Z czyjego rozkazu? Jaki mają plan? Czy ludzie zdołają im się przeciwstawić?
Penryn wyrusza w desperacki pościg, aby uratować własną siostrę, porwaną przez Anioły. Żeby zwiększyć swoje szanse, musi zjednoczyć siły ze swoim wrogiem. Razem przemierzają Kalifornię, niegdyś piękną i słoneczną, dziś zniszczoną i wyludnioną, a wszechobecna śmierć niejednokrotnie zagląda im w oczy. Wkrótce każde z nich stanie przed dramatycznym wyborem. Po której stronie się opowiedzą?*

Zamawiałam tę książkę przez internet, więc pierwsze wrażenie było takie: "O nie.. biały papier"  *jęk*  "Właściwie to ten opis brzmi nieco tandetnie.."
Jak bardzo się myliłam! To jedna z najlepszych książek jakie miałam okazję ostatnio czytać i niestety jednocześnie prawdopodobna sprawczyni złamania mojego solennego postanowienia nie kupowania żadnych nowych pozycji, dopóki nie przeczytam sterty zaległych książek piętrzącej się w moim pokoju.

Penryn należy do tego mniejszego grona głównych bohaterek, które są wspaniałe i da się je jedynie lubić. Niesamowicie przyjemna w odbiorze, nieprzewidywalna postać, obdarzona dziwnym imieniem, nadanym jej na cześć  zjazdu z autostrady jakiejś tam (nie pamiętam .-.), a także specyficznym poczuciem humoru, które razem z docinkami Raffego tworzy mieszankę wybuchową. Czy wspominałam już, że ten wróg, z którym musi przemierzać Kalifornię, to Raffael? Nie? A mówi wam coś to imię? Mi mówiło, ale autorka założyła chyba, że czytelnicy mają małe doświadczenie z motywem aniołów i nie domyślą się kimże jest ten osobnik, ponieważ w powieści dowiadujemy się o tym stosunkowo późno. Co musicie o nim wiedzieć przed przeczytaniem książki? Że jest cudowny! Przystojny (niczym anioł, ale tak dosłownie i naprawdę, nie jak 'grecki Bóg' Christian Grey),
 tajemniczy, odrobinę arogancki i sarkastyczny. Wątek romantyczny nie jest bardzo rozwinięty w tej części, więc jeśli ktoś nie lubi zbytniej wylewności w tym względzie, nie ma się czego obawiać. Muszę jednak przyznać, że Raffe i Penryn są tacy słodcy, że miałam ochotę wzdychać, jednocześnie robiąc "oooch" co jakiś czas (czyli typowa reakcja większości ludzi na widok małych dzieci, a w moim wypadku jedynie kotów, słodyczy i.. bohaterów książek xD).

PS. Jeśli Penryn nie będzie chciała Raffe'go w następnej części, to ja go wezmę, lista moich książkowych mężów nie jest taka długa, spokojnie się tam zmieści, więc gdyby ktoś pytał, to anioł jest już zaklepany!
„ Ale w istocie wszyscy błądzimy po omacku. I czasami natrafiamy na coś przerażającego.. 
"Angelfall" to momentami bardzo brutalna książka, więc jeśli ktoś takich nie lubi, to może lepiej jednak, żeby powstrzymał się od sięgania po nią. Omijanie pewnych fragmentów  raczej nie wchodzi w grę, bo niektóre są ważne dla akcji, więc.. zbrodnią byłoby to robić. Mnie osobiście się to podobało, ponieważ dodawało powieści realizmu i uwiarygadniało trochę całą historię (o ile można odnieść się w ten sposób do powieści fantasy).

No i tak - nietuzinkowość. W końcu Anioły zawsze były tymi dobrymi, prawda? Działały w służbie Boga, miały pośredniczyć między nim a człowiekiem. Jeśli w powieści dobrymi mogły być jedynie wyjątki pośród nich, a kontakt z Bogiem mógł mieć tylko najwyższy z nich rangą, co sprowadza się do tego, że tak naprawdę nikt nie wie, czy na pewno wypełnia odpowiednie rozkazy to znaczy, że świat musiał stanąć na głowie. I to czyni powieść tak inną, tak niesamowicie intrygującą. I taki jest w rzeczy samej klimat - tajemniczy, mroczny. Styl autorki dobrze oddaje powieść, przez całą jej długość czytelnik przeżywa każdą sytuację razem z Penryn, ma przed oczami obraz zarówno tych mrożących krew w żyłach scen, jak i tych przyjemnych. Co bardzo mi się spodobało, to umieszczenie w historii niepełnosprawnej siostry Penryn, Paige, oraz jej szalonej matki.  Dzięki temu cała akcja to istny rollercoaster. Książka pełna jest nieoczekiwanych jej zwrotów oraz niespodzianek.

Jak mogę to pięknie podsumować? W "Angelfall" znajdziecie zakazaną miłość, wojnę grożącą apokalipsą, odrobinę polityki, dawkę sarkazmu i humoru - czyli właściwie, SAME DOBRE RZECZY!**
Nie wiem, czy przeżyję, jeśli nie zdobędę wkrótce drugiej części w swoje ręce. W każdym razie... bardzo polecam!

Jak oceniam?: 9/10

*Opis jest jedynie odrobinę zmodyfikowaną wersją opisu znajdującego się na okładce książki ["Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata", Wydawnictwo Filia, wydanie I, Poznań 2013]
** Cóż, pomijając wojnę, ale na tym opiera się fabuła książki i .. Bez tego wątku wszystko straciłoby sens, więc proszę o nie czepianie się tego źle wyglądającego zestawienia słów xD Uznajmy ją za dobrą w sensie książkowej fabuły.

43 komentarze:

  1. Musze się czym prędzej zabrać za tę pozycję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam zamiar w tym roku częściej sięgać po fantastykę. Jednak skoro ta książka jest momentami bardzo brutalna, to chyba nie będę jej czytać. Chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak bardzo, baaardzo brutalna nie jest, tylko opisy kilku rzeczy są dość makabryczne, ale może spróbuj najpierw czegoś łagodniejszego.

      Usuń
  3. Bardzo chciałam ją przeczytać, a później tak się stało, że długo z tym zwlekałam, że aż zapomniałam o tej książce :p Muszę to koniecznie nadrobić, zwłaszcza, że ma taką wysoką ocenę :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się na przyszłość, jeśli chodzi o przypominanie dobrych książek :D

      Usuń
  4. Czytałam całą serię i tak mi się podobało, że nie zwracałam uwagi na tę brutalność. Penryn i Rafe to najlepszy książkowy shipping <3 Szkoda, że to tylko trylogia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od kilku lat znam tę książkę. To znaczy słyszałam o niej, a nigdy się z nią nie spotkałam. żałuję, bo tematyka bardzo mi odpada i już dawno powinnam ją przeczytać. cieszę się, że tobie się podobała i mam nadzieję, że mi równiez bedzie.
    pozdrawiam!
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję. Oby jak najszybciej trafiła w twoje ręce.

      Usuń
  6. Wojna dobrą rzeczą, haha:D
    A książka mnie zainteresowała, lubię czytać o aniołach. Postaram się ją zdobyć, zachęciłaś mnie ;) Bardzo ładne zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zróbmy wyjątek na rzecz tej jednej jedynej książki :P

      Usuń
  7. Jeszcze nie słyszałam o tej książce. Coś mi się wydaję, że teraz bedę zmuszona ja kupić ;P
    annileve.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy już wspomniałam, że uwielbiam twój nagłówek? <3
    A co do książki, to niestety na mnie nie zrobiła tak dużego wrażenia, ale była przyjemna. Został mi trzeci tom i w końcu pasowałoby się za niego zabrać xd

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś może coś napomknęłaś :D

      Usuń
    2. Pewnie jeszcze nie raz ci coś o nim napomknę xd

      Usuń
  9. Dawno nie miałam do czynienia z żadną dystopią, a to już kolejna pozytywna recenzja tej książki. Będę ją mieć na oku :)
    Pozdrawiam
    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń
  10. Poluje na nią, ale taki kiepski ze mnie myśliwy... Może jednak zamiast pójść po raz enty do biblioteki, po prostu kupię książkę... ale wtedy umrę z głodu wydając na nią moje ostatnie pieniądze xD
    Wiele, wiele dobrego o niej słyszałam i nie dziwie się, że jesteś nią zachwycona. Motyw aniołów w książkach zawsze dobrze się czyta, a po twojej jakże cudnej recenzji mam na nią jeszcze większa ochotę!
    Brutalność? Och jak kocham jak w książkach dzieją się złe rzeczy, leje się krew i jest trochę przemocy. Wówczas podczas lektury krew szybciej krąży, człowiek czyta ją z wypiekami na twarzy i ma wrażenie że jest ona nieco bardziej realna, taka trochę namacalna. Nie wiem o jakim konkretnie rodzaju brutalności tutaj mowa, ale ja tam jestem za (tylko nie myśl, że ze mnie jakaś sadystka czy coś).
    Wiec tak recenzja cudna, książka cudna no i najważniejsze zdjęcie też cudne i pomysłowe! Pięknie wyszło :D

    Dobra kończę te moje brednie
    Pozdrawiam cieplutko:*, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już dawno swoje ostatnie grosze wydałam :v Ale na niektóre rzeczy warto ♡
      Masz rację, i jest wtedy znacznie ciekawiej. Też nie lubię, jeśli książki są zbyt łagodne czy.. grzeczne.
      Jakie tam brednie - pisz takich jak najwięcej :D

      Usuń
  11. Ta książka brzmi jak idealna dla mnie. Będzie dobra na łatanie dziury w sercu gdy skończę Szklany Tron, a chyba najbardziej zachęca mnie to, że napisałaś o tej brutalności. Nie chce brać się za kolejną dziecinadę gdzie cała fabuła polega na "Och ja cie kocham ale nie moge, och umrzemy". Lubie jak jest tajemniczo, mrocznie i dramatycznie ;) Mam nadzieje, że któraś z moich koleżanek ma to dzieło na półce ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ogromną ochotę na tą serię! Znajduje się w niej chyba wszystko, co mogłoby mi się spodobać.. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnaś się zatem jak najszybciej za nią zabrać.

      Usuń
  13. Zakazana miłość - jak bardziej na tak. O Aniołach czytałam mało, bardzo mało i mam wrażenie że przegapiłam ten bum na te niebiańskie stworzenia. Okładka jest cudowna, a na zdjęciu wygląda pięknie, skrzydła wcale nie są tandetne. A kupowanie nowych książek jet fajne, nie ma sobie co odmawiać jeżeli jakaś książka ma się nam aż tak spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nawet za fajne, ale jeśli ktoś umie się opanować XD
      Może powinnaś spróbować ją przeczytać, a nóż przypadnie Ci do gustu?

      Usuń
  14. Lubię czytać o aniołach, powinnam chyba kupić tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobra, teraz ja wchodzę xD
    Czytałam całą tę trylogię. Pierwszy tomem byłam z początku zachwycona, zresztą kiedy natrafiłam na tę książkę, przeczytałam opis, migiem zamówiłam. Nie zastanawiałam się a powinnam. Lektura jest lekka w odbiorze, bohaterowie są całkiem nieźle wykreowani (również bardzo lubię Rafała xDD), ale Penryn... średnio, momentami zabawna, momentami irytująca. Ty jesteś nią oczarowana, ja nie. Zresztą pierwszą egzemplarz przyszedł wadliwy; nie było kilkunastu stron, zrobiło się dużo zamieszkanie, aż w końcu dostałam nowy.
    Pozdrawiam!
    Martyna z bloga magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się jeszcze nigdy tak (na szczęście) nie zdarzyło :O
      Nie mogę się doczekać przeczytania kolejnych części. Twoim zdaniem utrzymały poziom jeśli chodzi o fabułę, czy nie do końca?

      Usuń
  16. Chciałam przeczytać tę książkę, ale po twojej pozytywnej opinii ma zielone światło i na pewno ją przeczytam.
    Jak uporam się z tą stertą, którą mam. Albo po prostu zamówię ulewając inne książki. Jedno z tych dwóch :)

    Bardzo ładne zdjęcie.
    Pozdrawiam
    recenzje-ny-my.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze stertą zaległości mam ten sam problem. Może skusisz się na to drugie?

      Usuń
  17. Bardzo, bardzo chciałam przeczytać tę książkę jakiś czas temu. Muszę to w końcu zrobić, ale później zapewne będziemy bić się o anioła :D Chociaż nie wiem, czy przypadkiem ja nie wolałabym jednak skrzydlaka z "Brudnych ulic nieba" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ty weź jego, ja wezmę Rafaela i wszyscy będą szczęśliwi :D

      Usuń
  18. DZIEWCZYNO JAKIE PRZECUDNE ZDJĘCIE
    NIE SERIO WOWOWOWOWOWOWOW.
    PRZEPIĘKNE <3
    PODZIWIAM TALENTU :D
    A co do książki to czytałam i też bardzo mi się podobała. Nie wiem który tom trylogii podobał mi się najbardziej (choć w II jak dla mnie było najwięcej akcji, a III był najbardziej wzruszający i zapadający w pamięć).
    Słyszałaś coś o tym, że ma być film? Jestem baaardzo ciekawa, kogo dadzą na Raffe'ego (tak, też go uwielbiam xD)
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam :o Ale mam paru kandydatów na jego miejsce :D Mam nadzieję, że tego nie schrzanią. Inaczej ich znajdę (tak, to groźba).

      Usuń
  19. Cudowne zdjęcie :) Ja wszystkie robię na pościeli, bo mi się nie chce ruszać czterech liter z domu xD
    Angellfall jeszcze nie czytałam, ale chcę się za nie jak najszybciej zabrać, bo zapowiada się świetnie.
    Pozdrawiam,
    Helena z ksiazkinocy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po tym wybuchu kreatywności też nieprędko zregeneruję jej pokłady :D

      Usuń
  20. Oooo Pani, tą brutalnością to mnie przekonałas <3
    Kurde, mam to na swojej liście ksiązek do przeczytania, ale nie myślałam, żę to aż takie dobre!
    Kurde, kurde, kurde, kurde. Ja to chcę!
    Nie lubię Cię :< Nie mam już miejsca w domu ;(
    Ma ktoś do odstąpienia kawałek podłogi u siebie w mieszkaniu? xD
    Jeszcze odkąd mam fazę na Nocnych Łowców to już w ogóle szukam wszystkiego, co zawiera wątek Aniołów <3 Zwłaszcza złych hihi.
    Buziaki!
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To koniecznie musisz przeczytać!!
      Zawsze jest miejsce na zewnątrz :'D Ewentualnie można kupić oddzielny dom na książki i problem sam się rozwiąże XD

      Usuń
    2. No i przez Ciebie zamówiłam sobie tę ksiązkę :D

      Usuń
  21. Miałam nadrabiać książki z aniołami, ale no do tej książki w ogóle mnie nie ciągnie. Jak ją przeczytam, to będzie cud ;D.


    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdjęcie cudowne!
    Ale książka nie podobała mi się aż tak bardzo :c

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad - każdy komentarz to motywacja do dalszego blogowania.
Możesz również pozostawić link do swojej strony, zawsze chętnie zaglądam na inne blogi, udaję się tam w poszukiwaniu kolejnych książek wartych przeczytania i podzielenia się swoją opinią :)