niedziela, 18 grudnia 2016

Korona w mroku - Sarah J. Maas

Słowem wstępu, mam dla was jedno obwieszczenie: jeśli nie czytaliście jeszcze "Szklanego Tronu", to zdecydowanie czas nadrobić zaległości.
Jeżeli jednak już czytaliście i go polubiliście, to "Koronę w Mroku" wręcz pokochacie. Akcja pędzi jeszcze bardziej, jest ciekawiej, poruszane jest zdecydowanie więcej wątków - no i... na co jeszcze czekacie? Czas pędzić do księgarni!


Wydawnictwo: Uroboros

Śmierć jednakże była zarówno jej klątwą, jak i jej darem, a do tego dobrą przyjaciółką od wielu,  wielu lat.
Celaenie niczego obecnie nie brakuje, chociaż zawód (o ile można to tak nazwać), który wykonuje, nie jest wymarzonym zajęciem. Szczególnie, że dziewczyna musi być na każdy rozkaz króla i eliminować każdego wedle jego życzenia. Kiedy każe on dziewczynie wyeliminować Archera Finna, jej dawnego znajomego, nie wie, że wplątuje ją w interakcje z ludźmi tworzącymi spisek, który swoimi sieciami sięga znacznie bliżej wnętrza zamku, niż mógłby sądzić...

Celaenie niestety udało się mnie na początku zirytować i przez pewien czas miałam jej dość. Później wszystko zostało jednak wybaczone. Zabójczyni dużo działa w tej części - tym razem jest mało strojenia się w wymyślne, księżniczkowe stroje, tym razem mamy do czynienia z prawdziwą akcją!

Chaol niestety nie jest moim ulubieńcem dlatego ucieszyłam się w momencie, w którym teoretycznie nie powinnam się cieszyć xD Mamy szansę poznania strażnika bliżej - a nawet dowiedzenia się co nieco na temat jego przeszłości. Autorka poświęciła Chaolowi dużo czasu w tej części serii, dużo do tego stopnia, że zaczął mnie on irytować jeszcze bardziej niż zdarzało się to wcześniej. Jest jednak również dużo Doriana i to idzie autorce na duży plus! Sprawiła ona, że jego postać jeszcze bardziej intrygująca (choć mogłaby być odrobinę bystrzejsza, ale nieważne) i czasami miałam nawet większą ochotę czytać o jego poczynaniach, niż o Celaenie. Ujawnia się pewna rzecz, która może tak właściwie zrujnować chłopakowi życie, albo wręcz przeciwnie - tylko dzięki niej może mieć szansę przetrwać.

Dowiadujemy się również nieco o królu Adarlanu. Muszę przyznać, że intryguje mnie ta postać - być może nawet go polubię? W każdym razie nie łudźcie się, że znajdzie się w nim jakaś krztyna dobra - to jest ten czarny, najczarniejszy charakter całej serii. Maas otoczyła go jednak taką aurą tajemniczości, że nie sposób nie zastanawiać się nad jego poczynaniami i nie interesować się tokiem myślenia. To zdecydowanie postać warta uwagi.

Co do zakończenia i pewnego odkrycia dokonanego przez tego nieszczęsnego Chaola, to szczerze mówiąc, miałam pewne swoje małe podejrzenia, odkąd ten wątek został wcześniej poruszony. Ale nie miałam pojęcia, że Celaena o wszystkim wie! Autorka nigdy nie wspomniała o tym z jej perspektywy (może raz..). Zakończenie jest po prostu świetne! Z tego powodu jestem zmuszona podtrzymać to, co stwierdziłam we wcześniejszych recenzjach książek Sary J. Maas - ta kobieta umie (och, umie xD)  zaskakiwać. Dodatkowo umiejętnie tworzy napięcie. Szczerze mówiąc... tak lubię jej styl pisania i to, co ona tworzy, że nie wiem, czy w najbliższym czasie po odstawieniu jej książki będę umiała docenić dzieła innych autorów. Może powinnam sobie zrobić przerwę od czytania?* :/

Tak - znów polecam wszystkim! Książka prawie idealna - pełna akcji i przygód, z doskonale wykreowanymi bohaterami, którzy wzbudzają w czytelniku przeróżne emocje - od złości i irytacji aż po radość czy też satysfakcję.
Kiedy zaczniecie wertować strony tej powieści, zajmie was ona na długie godziny i zapewni przeżycia, jakie powinna wam dostarczyć każda dobra książka. U mnie teraz chwila przerwy od "Szklanego Tronu" na inną lekturę.. o ile powstrzymam się przed wzięciem do ręki "Dziedzictwa Ognia".

Jak oceniam?: 9/10**



*Z tą przerwą to taki suchar oczywiście.

12 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszccze ani tego, ani tego, ale mnie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poszłam za radą twoją i wszystkich innych i przeczytałam Szklany Tron. Wspaniała powieść. Oczywiście nie żałuję zakupu. Czekam tylko, aż dostanę drugi tom:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam inne odczucia niż ty względem męskich bohaterów tzn. uwielbiam Chaola i boleję nad tym jak zakończył się ten tom. Co do Doriana to właśnie jego postać mnie zaczęła trochę irytować w tym tomie. Ale cóż każdy woli co innego. Zgodzę się z tym, że autorka potrafi zaskakiwać i robi to w świetny sposób. Jestem pełna podziwu jak w jednej głowie, tak młodej osoby mieści się tyle fantazji. Z każdą książka pani Mass skrada coraz większy kawałek serca. Nie mogę się doczekać aż w moje ręce wpadnie kolejna część serii.

    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobimy tak - ty weźmiesz Chaola, ja Doriana, i wszyscy będą zadowoleni (no, może oprócz Celaeny, ale czasami trzeba poświęcić jednostkę i tak dalej..).

      Usuń
  4. Oj nie, niestety nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam twórczości tej autorki, ale skoro tak zachęcasz, to chyba się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam i uwaga: kupiłam sobie na gwiazdkę Szklany tron :D Obecnie czekam na kuriera i kurcze! Mam nadzieję, że będzie to tak dobre, jak mówisz :D Bo jak nie, to będę tu kierować skargi xD Chciałabym mieć całą tę serię, bo jest przepiękna <3
    Cudne zdjęcie <3
    Pozdrawiam! :*
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja czekam na sprawozdanie w postaci recenzji w takim razie i przyjmę wszystkie zażalenia, jeśli się pojawią!

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad - każdy komentarz to motywacja do dalszego blogowania.
Możesz również pozostawić link do swojej strony, zawsze chętnie zaglądam na inne blogi, udaję się tam w poszukiwaniu kolejnych książek wartych przeczytania i podzielenia się swoją opinią :)