poniedziałek, 5 grudnia 2016

Drżenie - Maggie Stiefvater


Wydawnictwo: YA!
Cykl: Wilkołaki z Mercy Falls

Z "Drżeniem" miałam styczność już kiedyś, ale jako, że zamówiłam jakiś czas temu dwie pozostałe części trylogii, postanowiłam powrócić do początków i przeczytać tom pierwszy jeszcze raz, aby uniknąć niejasności. Wytrwałam jednak w postanowieniu, które sobie postawiłam - bardzo chciałam przeczytać to w zimie, albo przynajmniej w czasie, kiedy spadnie śnieg, żeby mieć idealne odzwierciedlenie świata w książce - nie bez powodu znalazła się ona w ostatnim poście na pierwszym miejscu.

Grace od zawsze obserwuje wilki mieszkające w lesie otaczającym jej dom. Od zawsze, to znaczy od kiedy została porwana przez te fascynujące stworzenia, ale w jakiś sposób jednak znów znalazła drogę do domu. Tak właściwie doprowadził ją do niego szczególny wilk, jej wilk, o złotożółtych oczach...
Sam w zimnie zmienia się w wilka, tylko w cieple potrafi utrzymać swoją ludzką postać. Ma nad tym jednak coraz to mniejszą kontrolę, ale dla Grace pragnie być człowiekiem. Od tego zdarzenia w przeszłości zawsze nad nią czuwał, obserwując ją spomiędzy drzew swoimi złotożółtymi oczami i nigdy nie zbliżając się zanadto, poza tym jednym razem...

"Drżenie" jest subtelne i delikatne, dokładnie tak jak Sam, czyli jeden z dwójki głównych bohaterów. Wiem, że może dziwnie to zabrzmi, ale miałam wrażenie, jakby w tej powieści dziewczyna i chłopak zamienili się miejscami - to znaczy charakterem i przysposobieniem. Grace była taka bezpośrednia i prostolinijna, a Sam odrobinę nieśmiały, skryty, z duszą artysty. Nie uznawajcie tego za wadę książki - tym na pewno się wyróżnia, bo zazwyczaj spotykamy odwrotną kombinację.

Dawno nie czytałam niczego o wilkołakach i innych zjawiskach. Dlatego było mi aż miło znów sięgnąć po coś nawiązującego do tej właśnie tematyki (no dobrze, tym razem "wilków", a nie wilkołaków, bo tak to określali bohaterzy).
Wiem, że ostatnio strasznie narzekam na braki akcji we wszystkim, lecz tutaj również nie znajdziecie takiej, która zrzuciłaby was w umysłową przepaść, przynajmniej przez większą część książki. Jednak jest to spowodowane tym, że autorka skupiła się raczej na opisywaniu uczuć bohaterów, ich wewnętrznych zmagań (mam tu bardziej na myśli Sama) i ich związku, niż na fantastycznych akcentach. Czasami trochę mnie to nużyło (ale najprawdopodobniej powodem tego jest fakt, że czytałam tę książkę wcześniej jeszcze w tym roku i umiałam przewidzieć, co się zdarzy). Było to też jednak w jakiś sposób piękne. Powieść jest o miłości i trudnych wyborach, ciągłych zmaganiach z losem, który stawia wiele przeszkód na drodze do szczęścia. Maggie opisuje to wszystko poetyckim językiem, który najlepiej określiła Cynthia Leithich Smith: "muzykalny, magiczny i niemal promieniejącym romantycznością.. Idealny, żeby podbić bystre umysły i poetyckie serca". Sposobem, w jaki autorka zakończyła powieść jestem jednocześnie wzruszona i urzeczona.

"Drżenie" było.., jak powrót do domu. Było tak normalne, a przy tym tak magiczne, że było mi dziwnie powrócić do rzeczywistości. Mogę was jedynie zachęcić do zapoznania się z twórczością Maggie Stiefvater, ja osobiście już nie mogę się doczekać sięgnięcia po "Króla Kruków".

Chciałabym jeszcze pod koniec pochwalić wydawnictwo za wydanie - niesamowicie klimatyczna okładka i czcionka nadająca estetyki książce. Czyta się z przyjemnością.

Jak oceniam?: 8/10

PS. Zdjęcia robiłam, kiedy było jeszcze trochę śniegu! Bałam się, że książka nie przetrwa tego popołudnia, szczególnie będąc tak torturowana przez Pannę Miau, która postanowiła oznaczyć ją jako swoją własność, śliniąc okładkę od góry do dołu (ale to było niesamowicie słodkie, kiedy tuliła się do wilka).

13 komentarzy:

  1. Muszę koniecznie przeczytać tą książką ._. !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym ja dostać na Mikołajki, a jeśli nie to przynajmniej na święta =)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze - przepięknie tu u Ciebie!
    Po drugie - wspaniale fotograficzny kot i śliczne zdjęcia!
    Po trzecie - mam wielką ochotę na tę serię!

    Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej! :)
    Ciepłego wieczoru. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Na pewno będę zaglądać, również zapraszam :)

      Usuń
  4. Tak jak pisałam pod postem Top 5, nie do końca jestem przekonana może nie tyle do książki, co do autorki. Piszesz o braku akcji... no właśnie jeśli jej nie ma w książce, to ona staje się dla mnie nudna. Nie mam nic do opisywania uczuć bohaterów i i przemyśleń, ale jeśli tego jest za dużo w książce to jest to negatywny zabieg. W książce musi się coś dziać. Tak było w przypadku jej poprzedniej książki i czuję, że tutaj będzie podobnie.
    Pozdrawiam, Kejt_Pe
    Ukryte Miedzy Wersami

    ps.Fajnie tutaj u Cb, tak klimatycznie :) Będę wpadać regularnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ale mi się dość podobała ta książka, była taka nie wiem.. subtelna? Albo po prostu miałam ochotę na coś spokojnego. "Król kruków" leży na półce, więc kiedy go ruszę, to na pewno spróbuję porównać te obie pozycje :P

      Usuń
  5. Co tam książka, jaki kochany koteł tam ją buzią myzia :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za wszelkiego rodzaju paranormalami, jednak zaciekawiła mnie tu kreacja bohaterów.
    Pozdrawiam,
    Johamna z booksinshadow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie miałam okazji sięgnąć po "Drżenie" i zastanawiam się, czy nie jestem na tę pozycję odrobinę za stara. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż taka dobra ocena? Hm... więc zastanowię się nad przeczytaniem jej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile łapek na śniegu <3 Uwielbiam kiciusie, piękne zdjęcia!
    Rzeczywiście okładka jest bardzo klimatyczna, chociaż ta z pierwszego wydania też jest cudowna :D
    Mam tę powieść na swojej liście książek do przeczytania, mam nadzieję, że mnie też się spodoba :D
    Kasia z Kasi recenzje książek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham koty, więc tej na zdjęciu zauroczył mnie :) A poza tym książka ma piękną okładkę, sama nawet nie potrafię powiedzieć co konkretnie, jednak jest w niej coś, co mi się podoba. Opis intryguje, jakoś wcześniej nie myślałam o jej przeczytaniu, ale może warto spróbować :)

    P.S. Przepiękny nagłówek!!! *.*

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  11. Kotek przesłodki :) Książka oczywiście czeka na swoją kolej do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad - każdy komentarz to motywacja do dalszego blogowania.
Możesz również pozostawić link do swojej strony, zawsze chętnie zaglądam na inne blogi, udaję się tam w poszukiwaniu kolejnych książek wartych przeczytania i podzielenia się swoją opinią :)