sobota, 24 września 2016

Magonia - Maria Dahvana Headley




Cykl: Magonia
Wydawnictwo: Galeria Książki



M a g o n i a ma wszystko: intrygujący (choć dziwny) tytuł, zachęcający opis, piękną okładkę, dziwne imię głównej bohaterki.
Już samo to roztaczało wokół książki aurę tajemniczości, gdy trzymałam ją w ręku w księgarni. I właśnie ta aura skłoniła mnie do kupienia jej.

Ma też równie dobrą treść.

Tak, to zdecydowanie był dobry wybór.

Poza tym wszystkim, co wymieniłam, dodajcie odrobinę czegoś wyjątkowego - bo jednak trzeba przyznać, że tematyka książki odstaje nieco od większości. Niektórym może ona się nie spodobać,
bo ta inność rzeczywiście jest trochę dziwna. Ale ma urok i miło jest czasami oderwać się od stałej tematyki typu wampiry i wilkołaki, których w Magonii nie znajdziemy (nie, żebym coś do nich miała, bo znajdują się w większości pozycji na mojej półce).


Aza Ray Boyle topi się w powietrzu.
Od dzieciństwa cierpi na tajemniczą chorobę płuc, z którą ciężko jest oddychać, mówić.

To cud, że w ogóle udało jej się dożyć swojego wieku, bo lekarze już dawno wyliczali lata, jakie jej zostały. Jest na tyle poważnie, że to pierwszy przypadek takiej choroby, dlatego została ona nazwana Azaray.
Gdyby ktoś powiedział, że Aza jest anatomicznie nieprzystosowana do życia na ziemi, trafiłby w dziesiątkę. 
Bo Aza nie  jest stąd.
Tak naprawdę jest z Magonii - świecie statków, który znajduje się ponad ziemią. Jego mieszkańcy nie mogą w swoich postaciach normalnie funkcjonować na ziemi - i, co w sumie jest normalne, na odwrót. 
Tutaj królują ptaki.
Dziewczyna nie wie, co o tym myśleć. Jest rozdarta pomiędzy dwoma światami, a także osobami, ponieważ okazuje się, że jej prawdziwa rodzina jest z góry, a przecież na dole zostali ci, których wcześniej za nią uważała. I Jason, którego też prawdopodobnie kochała. Ale pomimo tęsknoty za ziemią, Aza postanawia pomóc załodze statku (po zafundowaniu jej solidnego zamydlenia oczu) w wykonaniu pewnego zadania (które dla naszego świata może przynieść katastrofalne skutki).


Nawet nie zauważyłam, kiedy zdążyłam ją przeczytać. Naprawdę mi się podobało. Momentami przeszkadzała mi lekkomyślność głównej bohaterki oraz WWW* załogi statku, ale cóż to znaczy, jeśli nie ma zastrzeżeń co do reszty? Nie zabrakło mi akcji i nie nudziłam się w trakcie czytania. Maria Dahvana Headley pisze bardzo dobrze. Umie utrzymać czytelnika w napięciu. Stworzyła nowy, oryginalny świat. Nigdy wcześniej nie trafiło w moje ręce nic jej pióra, ale koniecznie muszę przejrzeć, czy coś jest, i oczywiście czekam na drugą część Magonii (z nadzieją, że będzie równie dobra jak pierwsza).
Do tego ta okładka - jest przepiękna i klimatyczna.

Jak oceniam: 9/10**



*WWW - Wysoki Wskaźnik Wkurzalności
~~Według pokręconeg, dziwnego i zupełnie nielogicznego prywatnego słownika
**Postanowiłam raz zaszaleć, a ponieważ kiedyś trzeba, nie katujcie mnie za to.




1 komentarz:

  1. Świetna recenzja. Opis książki brzmi cudownie, zamierzam ją kupić.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad - każdy komentarz to motywacja do dalszego blogowania.
Możesz również pozostawić link do swojej strony, zawsze chętnie zaglądam na inne blogi, udaję się tam w poszukiwaniu kolejnych książek wartych przeczytania i podzielenia się swoją opinią :)